Na LinkedInie, na YouTubie, w podcastach i na konferencjach. Wszędzie słychać musisz mieć niszę, bez dobrze sprecyzowanej niszy Twój biznes upadnie, jak piłka lekarska! Czy serio tak jest? Nie do końca!
Po pierwsze – tak, dobrze jest mieć sprecyzowaną niszę, grupę docelową, segment, do którego trafia Twoja oferta. Jak zwał, tak zwał. Chodzi o to, by nie próbować „trafiać do wszystkich”.
Druga strona medalu – nie jestem zwolennikiem podejście „musisz mieć super określoną niszę” w stylu agencja wsparcia CX dla gabinetów dentystycznych albo skup złomu online z odbiorem własnym dla warsztatów samochodowych obsługujących floty korporacyjne. Swoją drogą, ciekawe czy miałoby to sens…?
Clue tego wstępu to rozsądek w niszowaniu.
Nie zagłębiajmy się w to, czy lepiej prowadzić restaurację z kuchnią europejską, czy może vege kawiarnię speciality dla miłośników kuchni japońskiej. To, jak głęboko się niszować, zależy chociażby od zasobów, jakimi dysponujemy, doświadczenia biznesowego, unikatowego know-how i pewnie wielu innych.
Mój artykuł nie będzie manifestem niche first. Po prostu chcę Ci pokazać, jak możesz bardziej metodycznie podejść do szukania niszy i jej późniejszego testowania. Niszy, która będzie rozsądna i zyskowna dla Twojej firmy B2B.
To, co kawa zaparzona? ☕ Chodź, porozmawiajmy!
Czego dowiesz się z lektury?
- Warto rozsądnie doprecyzować grupę docelową, jednak nie trzeba przesadnie zawężać niszy. Nie popadaj w perfekcjonizm.
- Identyfikacja mocnych stron, badanie problemów klientów, analiza konkurencji, ocena rentowności oraz stworzenie unikalnej propozycji wartości to 5 najważniejszych kroków.
- Wykorzystanie narzędzi analitycznych (np. Google Trends, Ahrefs, AnswerThePublic), śledzenie trendów branżowych i inspirowanie się rynkami zagranicznymi pomaga zidentyfikować potencjalne nisze.
- Nisze opierają się na specjalizacji branżowej, produktowej/usługowej, wykorzystaniu unikalnej technologii, skupieniu na regionie geograficznym lub zrównoważonym rozwoju.
- Weryfikacja potencjału niszy poprzez landing page, małe kampanie reklamowe, przedsprzedaż, webinary czy MVP pozwala zminimalizować ryzyko przed większymi inwestycjami.
No dobra, nie przedłużajmy i zaczynajmy podróż po niszach.
Czym właściwie jest nisza rynkowa B2B?
Nisza rynkowa w sektorze B2B to sprecyzowany segment rynku ze znanymi unikalnymi potrzebami, które nie są jeszcze w pełni zaspokojone przez głównych graczy.
W przeciwieństwie do rynku masowego, nisza B2B jest zazwyczaj mniejsza pod względem liczby potencjalnych klientów, jednak ma bardziej specyficzne potrzeby.
Dzięki mniejszej konkurencji możesz osiągać wyższe marże oraz budować głębsze relacje z klientami i pozycję ekspercką w swoim obszarze.
Zamiast oferować kolejne „oprogramowanie dla firm”, możesz skupić się na „systemach zarządzania łańcuchem dostaw dla producentów mebli z naturalnego drewna” – to właśnie przykład precyzyjnie zdefiniowanej niszy B2B. Chyba łatwiej zbudować społeczność wokół takiej grupy docelowej, zgodzisz się ze mną?
Jak odkryć rozsądną i zyskowną niszę B2B krok po kroku?
Obiecałem, że będzie prosto i konkretnie? No to muszę dotrzymać obietnicy.
Skoro kawa jeszcze nie wystygła, dorzućmy coś, co pomoże Ci spożytkować czas jeszcze lepiej. Proces, dzięki któremu spróbujesz odkryć swoją niszę w B2B. Rozsądną i zyskowną. W zaledwie 5 krokach.
1. Zidentyfikuj swoje mocne strony i kompetencje
Najlepsze nisze wyrastają z tego, co już wiesz i potrafisz lepiej niż inni. Zastanów się nad 3 pytaniami.
- W jakiej branży masz największe doświadczenie?
- Jakie problemy rozwiązywałeś wielokrotnie i skutecznie?
- Jakie umiejętności specjalistyczne posiadasz?
Zauważ, że w tym zaczynamy od skupienia się na Tobie i Twojej firmie. Nie analizujemy konkurencji. Nie prowadzimy rozmów z personą zakupową. To też ważne, jednak zrobimy to w kolejnych krokach.
2. Zbadaj problemy i potrzeby klientów B2B
Zyskowna nisza rozwiązuje rzeczywiste, palące problemy klientów biznesowych. Co możesz zrobić, żeby poznać je lepiej?
- Przeprowadź rozmowy z potencjalnymi klientami, pytając nie o rozwiązania, ale o wyzwania.
- Przeanalizuj fora i LinkedIn, gdzie profesjonaliści otwarcie dzielą się tym, co ich boli.
- Spójrz na powody negatywnych opinii oraz reklamacji.
W tym miejscu podpowiem, że również w B2B warto zwrócić uwagę na emocje. Brzmi niedorzecznie? Emocje w takich poważnych firmach? Ale jak to?
Zwracaj uwgaę na problemy, o których ludzie mówią z emocjami. Gdy słyszysz „to kompletnie rujnuje nasze procesy” lub „tracimy na tym tysiące miesięcznie” – możliwe, że właśnie trafiłeś na potencjalną niszę.
3. Przeprowadź analizę konkurencji i luk rynkowych
Dobra analiza konkurencji to tak naprawdę odkrywanie obszarów, których inni nie obsługują lub robią to niewystarczająco dobrze. Szukaj tzw. „białych plam”, czyli grup klientów ignorowanych przez największych graczy i konkurentów, mimo sygnalizowanych przez nich potrzeb.
Analiza konkurencji w 5 krokach została przeze mnie opisana w artykule „Co zrobić, zanim zaczniesz pozyskiwać klientów B2B?”, do którego zdobywania gorąco zachęcam!
4. Oceń rentowność potencjalnej niszy
Powiedzmy sobie szczerze – nie każda luka rynkowa to żyła złota. Zanim zdecydujesz się opracować ofertę i zainwestować w super wypasiony landing page, po prostu oceń potencjał finansowy niszy, biorąc pod uwagę poniższe punkty.
- Wielkość segmentu – ile firm ma problemy, które zamierzasz rozwiązać?
- Wartość klienta (LTV) – ile wart jest przeciętny klient w całym cyklu współpracy?
- Gotowość do płacenia – czy klienci mają budżety na rozwiązania takie, jak Twoje?
- Koszty pozyskania – jak trudno i drogo jest pozyskać nowego klienta?
- Perspektywa ROI – po jakim czasie i jaka inwestycja zacznie się zwracać?
Możesz wyjść od stwierdzenia, że nisza o mniejszej liczbie klientów, równocześnie bardziej lojalnych i płacących wyższe stawki, będzie znacznie bardziej opłacalna niż większy, jednak silnie konkurencyjny segment rynku B2B. Czy to niepodważalny aksjomat sprzedaży? Oczywiście, że nie! 🙂
5. Zdefiniuj unikalną propozycję wartości
Znasz już swoje mocne strony, wiesz jakie problemy mają potencjalni klienci biznesowi, dysponujesz wiedzą o lukach rynkowych i konkurencji. Ba, masz już za sobą nawet wstępną ocenę potencjalnej niszy B2B.
Wszystkie komórki w Excelu świecą na zielono, a Twoi asystenci biznesowi w ChatGPT i Claude.AI klaszczą z zachwytu. Czy to już ostateczny znak sukcesu? Być może. 🤔
Piąty krok to określenie precyzyjnej i zrozumiałej propozycji wartości dla znalezionej przez Ciebie niszy. Co powinna komunikować propozycja wartości w B2B?
- Dla kogo dokładnie jest Twoje rozwiązanie?
- Jaki konkretny problem rozwiązujesz?
- Jakie mierzalne korzyści przynosisz?
- Co czyni Twoją propozycję unikalną?
- Czy odróżnia Cię od konkurencji?
Znowu podkreślę – teoria to jedno, praktyka to drugie. Nie popadajmy w perfekcjonizm. Jeżeli masz już w pewien sposób określone swoje UVP, ale brakuje Ci tego „U”, czyli super-unikalności, to serio, nie pozwól, by to Cię zablokowało.
Postaw na proces doskonalenia swojej propozycji wartości
Miej świadomość, że pierwsza wersja zwykle nie będzie idealna. Jednak, coś co już „pracuje” i jest zderzane z rynkiem, będzie lepsze, niż wersja nr 137 na papierze, która nie dociera do żadnego klienta.
W laboratorium ciężko ocenić, czy coś naprawdę zadziała. Nawet najnowszy model LLM od OpenAI czy Anthropic nie odpowie Ci dobrze na to pytanie.
Praktyczne metody badania rynku B2B pod kątem nisz
„Paaanie, wszystko fajnie, tylko skąd wziąć dane o tych wszystkich niszach? Kogo zapytać? Jaki program? Jakie prompty do AI?” – pomyślał ktoś, więc przygotowałem kilka podpowiedzi.
Wykorzystaj dane z internetu i narzędzia analityczne
Zachowania internautów, korzystających z wyszukiwarek internetowych, dostarczają niezwykle wartościowych wskazówek o potencjalnych niszach. Istnieją narzędzia bezpłatne i płatne, które pomogą Ci zyskać wiedzę na ten temat.
- Google Trends – pokazuje rosnące zainteresowanie określonymi tematami/zapytaniami.
- Ahrefs, SEMrush, Senuto – pozwalają zbadać, jakich fraz używają potencjalni klienci.
- AnswerThePublic – prezentuje rzeczywiste pytania zadawane w wyszukiwarkach.
Szukaj fraz z niewielką konkurencją. Nierzadko będą to zapytania o małym wolumenie wyszukiwań. Frazy bardziej złożone z tzw. długiego ogona (frazy long-tail). Nomen omen – bardziej niszowe. To potencjalne obszary niedostatecznie obsługiwane przez rynek.
Badaj trendy branżowe i inspiruj się rynkami zagranicznymi
Zyskowne nisze często pojawiają się na styku nowych technologii i tradycyjnych branż lub w wyniku zmian regulacyjnych. Monitoruj raporty branżowe i publikacje naukowe. To właśnie one mogą sygnalizować nadchodzące zmiany. Czasem warto też zerknąć w projekty ustaw czy planowane zmiany w prawie.
Mała podpowiedź 🟨 Szukaj modeli biznesowych, które sprawdziły się za granicą, jednak jeszcze nie są aż tak znane w Polsce.
5 sprawdzonych przykładów nisz dla firm B2B
No dobra, ale jak te nisze mogą być? Jakieś przykłady? – zapytał jeden z czytelników.
Nie mogłem pozostać bierny, więc przygotowałem 5 prostych przykładów na specjalizację w kontekście niszy, które możesz przetestować w swojej firmie. Może znajdziesz tutaj coś dla siebie?
Specjalizacja branżowa
Zamiast oferować uniwersalne rozwiązania, skupiasz się na jednej branży i jej specyficznych wyzwaniach. Przykładem może być agencja marketingowa, pracująca wyłącznie dla firm farmaceutycznych czy zespół IT, obsługujący tylko kancelarie prawne. Taka specjalizacja pozwala zrozumieć niuanse danego sektora i mówić językiem klienta.
Specjalizacja produktowa lub usługowa
Skupiasz całą uwagę na konkretnej usłudze dla klientów z różnych branż. Dobrze ilustruje to firma, zajmująca się wyłącznie optymalizacją łańcucha dostaw czy specjalista przeprowadzający, audyty procesów rekrutacyjnych w branży technologicznej. Wąski zakres działań pomaga łatwo osiągnąć mistrzostwo w wybranej dziedzinie.
Nisze oparte na unikalnej technologii
Nowe technologie otwierają nowe możliwości biznesowe. Truizm? No, ale popatrz… Wykorzystanie blockchain do weryfikacji autentyczności produktów czy systemów AI do przewidywania awarii maszyn przemysłowych. Firmy, które jako pierwsze adaptują nowe technologie do potrzeb biznesowych, zyskują pozycję pionierów w danym obszarze.
Nisze geograficzne i regionalne
Lokalni dostawcy często lepiej rozumieją specyfikę miejscowego rynku. Firma wdrażająca systemy ERP dla przedsiębiorstw z określonego parku przemysłowego może oferować szybszy czas reakcji i głębsze zrozumienie lokalnych uwarunkowań biznesowych. Bliskość geograficzna ułatwia budowanie trwałych relacji.
Nisze związane ze zrównoważonym rozwojem
Ekologia i odpowiedzialność społeczna to obszary, które będą przybierać na znaczeniu. Audyty śladu węglowego dla firm produkcyjnych czy oprogramowanie do raportowania ESG, odpowiadają na palące potrzeby dużego biznesu. Ta nisza będzie się rozwijać wraz z zaostrzaniem wymogów prawnych i rosnącą świadomością ekologiczną konsumentów i klientów B2B.
Jak przetestować potencjał swojej niszy?
Masz już pomysł na niszę i właśnie uruchamiasz środki z lokaty „na czarną godzinę”? STOP! Zanim przeznaczysz większy budżet na inwestycję w nową niszę, po prostu ją przetestuj.
Jak możesz zweryfikować swój nowy pomysł?
- Zbuduj landing page prezentujący Twoją propozycję wartości i mierz zainteresowanie.
- Przeprowadź niewielkie kampanie reklamowe kierowane do Twojej niszy.
- Zrób przedsprzedaż, jeśli klienci są gotowi wpłacić zaliczkę na podstawie koncepcji, to dobry znak.
- Zorganizuj webinar liczba zapisów pokaże Ci poziom zainteresowania.
- Zacznij od MVP, czyli minimalnej wersji produktu, którą możesz dostarczyć klientom.
Chcesz przykład? 🟨 Załóżmy, ze zajmujesz się cybersecurity. Chcesz oferować wsparcie z zakresu cyberbezpieczeństwa dla medycyny. Co robisz? Nie inwestujesz od razu 1000000 USD. Zaczynasz od małych audytów bezpieczeństwa, kontaktując się z kilkoma klinikami. Identyfikujesz luki i zagrożenia, poznając realia placówek, a równocześnie testujesz swój pomysł.
Zdobądź zyskownych klientów w nowej niszy B2B!
Poszukiwanie zyskownej niszy to proces, wymagający systematycznego podejścia i cierpliwości. Właśnie tak buduje się trwałą przewagę konkurencyjną.
Zacznij od swojej unikalnej ekspertyzy, zidentyfikuj rzeczywiste problemy klientów i luki rynkowe, a następnie zbuduj rozwiązanie, które doskonale odpowiada na konkretne potrzeby wybranego segmentu.
Jeżeli prowadzisz lub planujesz otworzyć własny biznes i interesuje Cię holistyczne doradztwo z zakresu marketingu i sprzedaży B2B, to nie wahaj się do mnie odezwać! Najpierw sprawdzimy czy w ogóle mogę Ci pomóc, a potem porozmawiamy o ewentualnej współpracy. Działamy?
Owocnego zdobywania!